sobota, 2 maja 2015

Rozdział 1

-Daj zapalić-odezwała się jeszcze resztkami sił znad stołu zawalonego pustymi puszkami po piwie i opakowaniami po chipsach.
-Mogę ci dać ale nie wiem co na to Klaus - odparł Matthias jak zwykle ze swoim szelmowskim uśmiechem
-On się nie dowie, z resztą poszedł sobie gdzieś pół godziny temu więc widać, nie prędko wróci - odparła przekonująco.
Kończyła już dopalać papierosa gdy do ich stoliku przy barze podszedł on. Jej ideał mężczyzny z którym się związała
-O, widzę że ktoś się tu nieźle zabawił - odparł z przekąsem po czym usiadł na swoim stołku barowym - Co wy żeście jej dali? Nie sądzicie że jest za młoda na takie wypady? -zapytał z delikatną nutką żalu w głosie
-Tylko to co tu widzisz ale ona potrafi wypić na prawdę dużo - odpowiedział Matt
W tym samym momencie dziewczyna podniosła głowę znad stołu, wstała i ku zdumieniu wszystkich usiadła na kolanach swego chłopaka kolanami w jego stronę, objęła go i namiętnie pocałowała. Ktoś z obecnych w barze zagwizdał z zachwytu.
-Dosyć tego kochanie - przerwał tę miłą chwilę Klaus - jest 3 w nocy a jutro o 10 musimy być w studiu
Po tym wstał i wyszedł trzymając podchmieloną dziewczynę w objęciach. To samo uczynili pozostali członkowie zespołu.
***
-Wstawaj! jest 9.30, za pół godziny musisz być w studiu, słyszysz?


-C.. co się dzieje? - mężczyzna wychylił głowę znad kołdry
-Wiedziałam że tak będzie
-O nie moja droga-w jednej chwili podniósł się z łóżka i zaczął żywo gestykulować - gdybyś ty sobie wczoraj nie nadużyła alkoholu dzisiaj nie byłoby tego cyrku
-Przypominam ci tylko że to ty masz być za pół godziny w studiu, nie ja! - Powiedziała po czym wyszła z sypialnii
-Cholera.. ona mnie kiedyś wykończy - Powiedział sam do siebie i poszedł wziąć prysznic.
Gdy już był gotowy do wyjścia zerknął przez uchylone drzwi do salonu. Jego dziewczyna spała smacznie na oparciu kanapy. - W sumie czego ja się spodziewałem - burknął w myślach i pospiesznie wyszedł z mieszkania wiedząc że już jest spóźniony.
***
-Cholera, Klaus co z tobą? Już Dieter chciał się wycofać z nagrywania dziś. - Przywitał go Rudolf
-Przepraszam, były okropne korki a na złość jeszcze zaspałem - Wytłumaczył się Klaus
-A jak po wczoraj z twoją? Mocno ją wzięło?
-Panowie, co to za pogaduchy? Bierzemy się do pracy, i tak już mamy opóźnienie - Derks nie dał im dokończyć rozmowy - Ty, Klaus ustaw się tam i wiesz co masz robić, a ty Rudolf idź rozłóż się ze wzmacniaczami, gdzie do cholery jest Herman?! Chyba wam się wszystkim kiedyś oberwie.
-Wzięło ją mocno choć tego nie okazuje-próbował dokończyć rozmowę Klaus- Ty wiesz że jak wychodziłem do studia to ona została w moim mieszkaniu?
-Uhuhu - pokiwał głową Rudolf z uznaniem - To wy już musicie być na kolejnym etapie, niż zwykłe chodzenie ze sobą za rączkę
-W sumie to tak - odrzekł Klaus zapalając papierosa - Ale ja się martwię, no wiesz ona ma dopiero 16 lat, i na zdrowy rozum nie powinna spotykać się z 37-latkiem a co dopiero brać udział w imprezach wczorajszego pokroju
-Ja ciebie nie rozumiem, zadręczasz się ciągle że niby jesteś dla niej za stary, nie jesteś dobry, wystarczalny. Po co ci to? - w tym momencie Rudolf już żywo gestykulował- Spójrz na nią, zobacz jaka jest szczęśliwa. To ty jej to szczęście dajesz, posłuchaj się starego kumpla
-Dosyć, koniec tych pogaduch! -drugi raz tego dnia Derks był nieustępliwy.
***
Po skończonej pracy Klaus miał się udać jeszcze do pobliskiego baru aby coś zjeść ale zrezygnował i wrócił prosto do domu. Nie spodziewał się że zastanie tam swoją dziewczynę, która normalnie powinna być w szkole.
-Hej kochanie - Pocałowała go w policzek zaraz jak tylko wszedł, wzięła za rękę i zaprowadziła do kuchni - Pomyślałam że pewnie będziesz głodny więc przygotowałam ci obiad
-Dziękuję ci ale nie musiałaś - odpowiedział Klaus oszołomiony widokiem swojej dziewczyny ubranej jedynie w jeden z jego t-shirtów
-Ale chciałam - uśmiechnęła się rezolutnie - A teraz już siadaj i opowiedz mi jak było w studiu - Powiedziała to po czym zaczęła szukać talerza.
-Powiedz mi lepiej ty - Zaczął ostrożnie, gładząc się ręką po podbródku usiłując ją przynajmniej w myślach wytłumaczyć z tego co robi - Dlaczego nie jesteś w szkole?
-Odwołali nam lekcje - Uśmiechnęła się szeroko
-To dlaczego nie jesteś w domu? -A, czyli nie mogę przebywać w twoim mieszkaniu? - zapytała zrezygnowana stawiając przed nim talerz z obiadem -Zrozum mnie, po prostu według mnie jesteś trochę na to za młoda, ale w sumie to rób co chcesz, i tak nie mam na to większego wpływu- odparł już z pełnymi ustami ziemniaków i marchewki duszonej
-I widzisz? To mi się podoba - odpowiedziała niczym nie zrażona dziewczyna
***
Ledwo skończył obiad gdy do kuchni uwodzicielskim krokiem weszła jego dziewczyna nie pozwalając mu się nawet ruszyć. Podeszła do niego i najbardziej zręcznym ruchem jakim umiała wplotła mu rękę pomiędzy splątane, cudowne loczki. W takich chwilach jak te zapominali oboje o wszystkim, o całym otaczającym ich świecie. Nie zważali na 21 lat różnicy które ich dzieliło. Klaus nie czekając już dłużej wziął swoją dziewczynę wysoko w ramiona i pozwolił bezwiednie by oplotła go swoimi nogami w pasie. Zdążyli się już nieźle rozkręcić gdy zadzwonił dzwonek do drzwi. Mimo wyraźnego oporu Klausa Joan wysunęła się z jego objęć, przygładziła poczochrane włosy, wyrównała jego koszulkę i zgrabnym krokiem podeszła do drzwi. Nie bardzo się zdumiała na widok osoby stojącej po drugiej stronie
-Cześć Karen! I rzuciła się jak zwykle przyjaciółce w objęcia. Co ty tu robisz? -Zapytała ze swoim promiennym uśmiechem na twarzy
-Właśnie przyszłam cię gdzie wyciągnąć z mieszkania , sądzę że przyda wam się trochę odpoczynku z Klausem - uśmiechnęła się lekko podnosząc kąciki ust do góry - Co ty wogóle taka nie ubrana?
-Ekhem.. no wiesz - Joan zaczęła się jąkać
-Dobra, dobra nie musisz tłumaczyć, wszystko wiem - przerwała jej przeszywając wszystko stalowym wzrokiem - A teraz się już śpiesz, Uli mi pokazał świetne miejsce, tobie szczególnie powinno przypaść do gustu.
***
-A tak powinna zagrać pani kolejny dźwięk, to na prawdę unikatowa gitara, i niewykle diabelnie trudno nauczyć się na niej grać a z drugiej strony z dziecięcą prostotą można zaczarować kogoś swoją grą na niej - Joan patrzyła na siedzącego przed nią instruktora, jego proste, długie palce sprawnie przemieszczały się po strunach wydając oryginalne dźwięki a długie włosy jeszcze parę minut temu spływające po plecach teraz poruszały się niekontrolowanie w rytm gitary. Joan była niezwykle wdzięczna swojej przyjaciółce Karen za to świetne popołudnie. Siedziały właśnie u wirtuoza gitary, znajomego Ulricha Rotha podziwiając nieodkryte dotąd cudowne właściwości tego instrumentu. Znały się od dwóch lat a były niemalże nierozłączne. Pierwszą i największą rzeczą jaka ich połączyła była miłość do rockmenów i tej całej zwariowanej otoczki. Teraz spełniały swoje marzenia, każda na swój własny, wyidealizowany sposób. Były bardzo szczęśliwe z czasów w jakich przyszło im dorastać, poznały świat od strony od jakiej od dawna go ukochały.
***
-To co, teraz lody? - Zapytała Karen. Szły razem poboczem objęte w pasie mając do najbliższej budki z lodami 6 kilometrów co patrząc na pierwszy majowy upał i skórzane kurtki na ich plecach wcale nie pomagało
-No pewnie że tak, dzień się dopiero zaczyna - odpowiedziała Joan odrzucając długie włosy do tyłu i próbując przekrzyczeć mijające je samochody - Wybierasz się może z nami dziś do pubu, zabawimy się jak wczoraj - Gdy to powiedziała dało się dostrzec wesołe iskierki w jej oczach.
-Jo, jutro jest szkoła znowu coś zawalimy - Zaczęła zrezygnowanym głosem Karen

-Życie jest od tego by je pieprzyć - Zaśmiała się jeszcze głośniej Joan. Resztę drogi pokonały już bez większego zastanawiania się.

4 komentarze:

  1. Jak zwykle swietne Karolino ;).
    Mimo tego ze juz to czytalam , aale podoba mi sie caly czas.Moge to czytac non stop.
    Z tego co widze to cos dopisalas ;).
    Czekam na drugi rozdzial .
    Pozdrawiam Madeline.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :)

      Usuń
    2. Wiesz że masz u mnie względy ;). Jestem twoją fanką number 1 xD.
      P.S Fajna muzyczka i słyszę tu Motley Crue <3 :* .

      Usuń
  2. Baaardzo ciekawy blog :) Co powiesz na wspólną obserwację? Zacznij i mnie poinformuj, a na pewno się odwdzięczę ;) Mój blog

    OdpowiedzUsuń